Niezdrowe informacje

Biały fartuch dawniej kojarzył się ze szpitalną ostatecznością. Do wizyty u lekarza dochodziło z reguły, gdy ból był nie do wytrzymania, a słowo profilaktyka funkcjonowało chyba tylko w słowniku. Ciężko w to uwierzyć, ale kiedyś nawet lekarze promowali palenie papierosów w reklamach. Czy teraz społeczeństwo jest bardziej świadome? Moim zdaniem, wszechobecna moda na zdrowy tryb życia zmieniła tylko reguły gry marketingowej. Nikt już nie uwierzy, że jedna marka papierosów jest zdrowsza od pozostałych, ale miejsce takich absurdów zajęły kolejne, którymi ogłupia się społeczeństwo.


Ludzie często nie znają różnicy między lekiem a suplementem. Warto wiedzieć, że suplementy diety nie przechodzą restrykcyjnych i skrupulatnych badań, żeby trafić na rynek, a ich skuteczność nie musi być udowodniona. Wystarczy jedynie zgłosić Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu fakt ich wprowadzenia. Mimo to bardzo dobrze się sprzedają. Na wiosnę chętniej sięgamy po preparaty na odchudzanie, a jesienią chcemy zwiększyć naszą odporność. Nachalne reklamy manipulują milionami ludzi, którzy wierzą, że garść tabletek zwalczy ich wszystkie problemy. ,,Uśmiechnięta pani z telewizora” zapewnia nas, że unikniemy „efektu jojo”. Skoro preparat, który poleca nie działa, to na próżno spodziewać się jakiegokolwiek efektu. Nie można jednak demonizować wszystkich suplementów. Wiele z nich nie próbuje udawać leków, a stanowią jedynie uzupełnienie naszej diety, czyli to, do czego zostały naprawdę stworzone. Na przykład po wcześniejszej konsultacji ze specjalistą i odpowiednich badaniach będziemy świadomi swoich niedoborów w codziennej diecie. Wtedy warto zacząć suplementację, gdy będzie ona uzasadniona i przemyślana. Bardzo ważne jest też stosowanie kwasu foliowego przez kobiety w ciąży. Jest on szczególnie niezbędny podczas początkowych etapów, gdy kształtuje się mózg i rdzeń kręgowy. Oznacza to, że nie wszystkie suplementy są złe, ale należy umiejętnie rozróżniać sztucznie pompowaną otoczkę medialną od rzeczywistej skuteczności.


Żyjemy w świecie nadmiaru informacji, dlatego należy wyrobić w sobie pewnego rodzaju nieufność do dostarczanych nam treści i chęć ich weryfikacji. Wiele wpisów internetowych o zabarwieniu medycznym nie ma nic wspólnego z medycyną. W czasach, gdy każdy może podzielić się swoimi przemyśleniami za sprawą jednego kliknięcia, należy wiedzieć, że nie każdy ma do tego odpowiednie kompetencje. Powinniśmy uważać, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze zdrowie. Wielu samozwańczych specjalistów próbuje przemycić do społecznej świadomości szereg błędnych teorii. Świetnym przykładem jest afera szczepionkowa, która zasiała ziarno niepewności niemal u wszystkich rodziców. Nie wiedzą, co robić i zadają sobie pytanie: ,,Szczepić czy nie szczepić?” Świadczy to o wielkiej dezinformacji, z którą musimy nauczyć się walczyć.


Chwytamy bez zastanowienia za napoje bez cukru, a na siłowni słuchamy się trenerów po weekendowym kursie. Nic nam nie grozi, bo pijemy 1,5 litra wody dziennie. Po prostu lepiej ogląda się społeczeństwo z proteinowym batonikiem w ręce zamiast papierosa. Jednak ten z pozoru zdrowszy świat nadal jest pełen pułapek. Pielęgnujmy w sobie te dobre nawyki, które przyniosła rewolucja zdrowego trybu życia. Nie ma nic złego w popularyzowaniu regularnej aktywności fizycznej, ale nie możemy ufać każdej prozdrowotnej informacji. Należy je weryfikować, żeby później nie płakać nad rozlanym sojowym mlekiem naszych czasów.


Jakub Kowalczyk

©  Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji  2020

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

Ta strona używa plików cookie. Więcej informacji

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij