Nie taki straszny stres, jak go malują!

Spocone dłonie, gula w gardle, szybko bijące serce, milion myśli na minutę – przede mną po raz kolejny pusta kartka i pytania, na które odpowiedzi nie umiem sobie przypomnieć. Zegar tyka coraz głośniej, ktoś przewraca kartkę i zapisuje maczkiem kolejną stronę, a u mnie nadal pustka. Rozglądam się po auli, każdy z nosem w swoim egzaminie, prowadzący powoli przechadza się po sali, spoglądając na nas. 

Na pewno znacie to uczucie i sami możecie przywołać tuzin takich sytuacji. Stres. Ten wielki, przerażający potwór, o którym słyszeliśmy od lat. Straszą nas jego skutkami na zdrowie, a na kierunku, na którym o ósmej rano ma się kolokwium z chemii leków, o czternastej z farmakognozji, a następnego dnia zaliczenie z TPL, nie trudno o długotrwały stres. Jak więc poradzić sobie nie tylko na studiach, ale i w przyszłym życiu? 

1. Naucz się mówić NIE.

Bycie asertywnym przyda nam się zawsze. Macie ważne zajęcia na ósmą, takie, których nie możesz opuścić i znajomy zaprasza Cię na imprezę. Grzecznie podziękuj i zaproponuj inny termin. Przed kolokwium koleżanka prosi Cię o powtórzenie materiału. Wiesz, że jest ona wzorową studentką, ale ma tendencję do wyolbrzymiania, więc zapewne zada Ci takie pytania, że nawet nie będziesz wiedział, gdzie szukać odpowiedzi. Czy pomoże Ci to? Może jednak spanikujesz, że nic nie wiesz, pomimo tego, że się uczyłeś i wiesz, że jesteś przygotowany? Uśmiechnij się i powiedz, że wolisz powtórzyć sobie w ciszy i dla bezpieczeństwa usiądź gdzieś na uboczu z dala od innych. Spotykasz się ze starymi znajomymi i schodzicie na temat studiów. Jedna z osób nie studiuje i uważa, że wyższa edukacja to tylko strata czasu i nie da się przekonać, bo jej zdanie jest najważniejsze. Nie wdawaj się w dyskusję, potakuj i zejdź na spokojniejszy temat, po co tracić nerwy na kogoś, kto nie szanuje Twojego zdania?

2.Poluźnij standardy. 

Żyjemy w czasach kiedy porównujemy się do innych. Na Facebooku, czy Instagramie każdy ma idealne życie, pełne słońca, wakacji i nowych egzotycznych miejsc. Wszyscy studiują, należą do koła, udzielają się w stowarzyszeniu, a weekendami pracują. Spełniają się i żyją pełnią życia, a my? My znowu nie zdaliśmy kolokwium i nie wyszedł nam preparat na ćwiczeniach. Sama mam z tym duży problem. Obracam się w kręgu wspaniałych, ciężko pracujących i inspirujących osób. Czy czuję się gorsza od nich, bo ja nie osiągnęłam tyle, ile oni? Oczywiście. Jednak jestem osobą, która wierzy, że życie to podróż, a nie pojedynek i kibicuje innym z całych sił. Słońca wystarczy dla wszystkich! Zachęcam również Was do tego. Życie nie musi być idealne, żeby było wspaniałe. Co z tego, że nie zdałeś kolokwium? Potraktuj to jak nauczkę, aby nauczyć się lepiej na następne, albo po prostu to po Tobie spłynie (realistycznie patrząc). Ale powiedzcie mi, proszę, czy za pięć lat, kiedy już będziecie pracować, to jedno kolokwium będzie miało znaczenie ? Czy pamiętacie ten sprawdzian z matematyki w gimnazjum, który Wam nie poszedł? Bo ja nie. W życiu mamy wzloty i upadki. Cieszmy się z sukcesów i wyciągajmy wnioski z porażek, a w międzyczasie dajmy sobie pozwolenie na to, aby po prostu żyć.  

3. Rozmawiaj o swoich obawach.

Tutaj również rada na całe życie – rozmawiajmy na tematy, które wywołują u nas lęk. Czy to ze znajomym na temat przyszłego kolokwium, przyjacielem na temat strachu przed przyszłością czy lekarzem na temat zdrowia. Czasem też spisanie naszych lęków wystarczy. Im szybciej nauczymy się zdefiniować strach, tym łatwiej będzie nad nim zapanować. Powiedzmy, że zapisujemy się do nowego koła naukowego. Nigdy nie należeliśmy do żadnego i też nikt z naszych znajomych w nim nie jest. Czujemy się niepewni i zestresowani. Dlaczego? Bo boimy się, że nie podołamy powierzonym nam zadaniom, że nikt nas nie polubi? Strach przed rozczarowaniem innych i samego siebie jest wielki i na pewno uzasadniony, stanowi on sygnał ostrzegawczy wysyłany przez nas mózg, aby uchronić się przed cierpieniem. Nie możemy jednak pozwolić, aby przeszkadzał nam w życiu. Tak, jak powiedziano w pewnym filmie – „Nigdy nie pozwól, by strach przed działaniem wykluczył Cię z gry”.

4. Znajdź czas na relaks.

Kiedy trenujemy jakiś sport, raz na jakiś czas mamy zaplanowany dzień wolny. Musimy dać naszym mięśniom czas na regenerację. Tak samo trzeba postępować w życiu. Po powrocie z uczelni zaplanujmy sobie godzinę odpoczynku, żeby zrobić obiad, zjeść, wypić kawę, pooglądać filmiki na YouTube, robić to, na co mamy ochotę. W czasie przed sesją, kiedy cały dzień uczymy się do egzaminów, ułóżmy swój plan tak, żeby przed snem zobaczyć sobie odcinek serialu albo poczytać książkę. Muszę tu podkreślić, że musi to być czas specjalnie wygospodarowany na relaks. Wszyscy znamy ten stres o godzinie 21 w niedziele, po weekendzie, podczas którego z miliona rzeczy do zrobienia, udało nam się zrealizować jedną, a czeka nas ciężki tydzień. Unikajmy go i planujmy ile czasu i kiedy, chcemy spędzić oglądając szczeniaczki na Instagramie. 

5. Zaprzyjaźnij się ze stresem

Tu odsyłam Was do wspaniałego TEDTalk Kelly McGonigal „Jak zaprzyjaźnić się ze stresem” (How to make stress your friend). W czasie prezentacji odwołuje się do badania, podczas którego śledzono ponad 30 000 Amerykanów przez dziewięć lat (Keller, Litzelman, Wisk, et al. 2012, University of Wisconsin, School of Medicine and Public Health). Co roku pytano ich, ile doświadczyli stresu w ubiegłym roku. Pytano ich również, czy wierzą, że stres jest szkodliwy dla ich zdrowia. Następnie w badaniu przeanalizowano dane dotyczące zdrowia publicznego, aby ustalić, kto zmarł. U ludzi, którzy doświadczali dużo stresu, ryzyko zgonu było o 43% wyższe, ale tylko jeżeli wierzyli, że stres jest szkodliwy. Natomiast osoby, które nie podzielały tego przekonania mieli najmniejsze ryzyko zgonu. Więc ten jeden raz bądźmy człowiekiem małej wiary i zaprzyjaźnijmy się z naszym potworem.

Oczywiście metod radzenia sobie ze stresem jest jeszcze wiele. Regularne ćwiczenia, zdrowe odżywianie, ograniczenie alkoholu i papierosów. Wymienione powyżej są tylko moimi sugestiami. Mam nadzieję, że Wam pomogą, jednak jeśli nie, nie poddawajcie się! Nigdy nie przestańcie szukać metody, która będzie dla Was  idealna. Na czas sesji, studiów i późniejszego życia życzę Wam dużo spokoju i opanowania. 

Autor: Karolina Wolnik 

©  Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji  2019

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

Ta strona używa plików cookie. Więcej informacji

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij